Jedzie pociąg z daleka…

Pendolino-1W miniony piątek dziennikarze testowali Pendolino i udali się w kolejową podróż z Warszawy do Gdańska. Niestety nie było wśród nich żadnego przedstawiciela redakcji Wtyczki.

Nie dlatego, że nie dostaliśmy zaproszenia, chociaż był to jeden z powodów, ale nikt z redakcji nie zaryzykowałby jazdy pociągiem z szybkością ponad 200 km na godzinę. Zwłaszcza w naszym kraju. Nie z powodu braku zaufania do PKP, tylko ze strachu.
Poza tym 2,5 godziny (tyle trwała jazda z Warszawy do Gdańska) nie robi na nas wielkiego wrażenia. Zwłaszcza, że pamiętamy czasy kiedy za komuny pociąg ekspresowy Gdynia – Warszawa pokonywał tę trasę (z przystankiem w Sopocie i Gdańsku) w 3 godziny i 16 minut.
Niestety (w tym przypadku) czasy komuny minęły już bezpowrotnie.
Za kilka miliardów skrócono czas jazdy o 45 minut, a nawet jeszcze krócej, bo według rozkładu Pendolino będzie pokonywało tę trasę w 2 godziny 58 minut. Sukces więc jest niesamowity.
Reporter Wtyczki dowiedział się prywatnie od swojego dziadka, że przed II wojną światową, pociągi na tej trasie jeździły jeszcze szybciej. No…ale dziadek może mieć słabą pamięć, chociaż zna wszystkie liczny wylosowane w Lotto z ostatnich 25 lat.
Nie wzięliśmy udziału w testowej jeździe Pendolino także z innego, bardziej racjonalnego powodu. Najbardziej wiarygodnymi pasażerami na tej trasie wydają się być pseudokibice Legii i Polonii Warszawa oraz Lechii Gdańsk i Arki Gdynia. To oni w niedalekiej przyszłości będą prawdopodobnie najliczniejszą grupą podróżującą tym pociągiem. Tylko czy Pendolino jest na to przygotowane?

 

 

 

To też Ci się powinno spodobać...