Tablicowy

W zamierzchłych szkolnych czasach, kiedy nie było komórek i laptopów, jednym z najważniejszych nośników, na którym prezentowano wiedzę była tablica. Tablicą opiekował się dyżurny, specjalnie wyznaczony uczeń, który odpowiadał za to m.in. aby tablica była czysta przed każdą lekcją. Niektórym te przyzwyczajenia pozostały chyba także do dzisiaj. Są takie sytuacje, kiedy trudno się powstrzymać od przyzwyczajeń, jeśli do tego, ktoś ma jakąś kolekcjonerską pasję. Coś mu się spodoba i chciałby to mieć tylko i wyłącznie dla siebie. Zwłaszcza, kiedy jest to jedyny egzemplarz i do tego trochę szokujący swoją treścią. Przykładów jest sporo. Taka tablica Mendelejewa, czyli układ okresowy pierwiastków, zaraz po opublikowaniu, też była pewnie dla niektórych szokiem. Po jakimś czasie wszystkim się już opatrzyła i każdy może ją łatwo znaleźć, wydrukować i nawet powiesić na ścianie. Nie jest już tak atrakcyjna.

Co innego, kiedy jest tylko jeden kolekcjonerski egzemplarz. I kiedy też dotyczy układu. Taki pierwszy, oryginalny egzemplarz został zaprezentowany w polskim sejmie i zaraz po prezentacji zabezpieczony przez straż marszałkowską. Jak się okazało, decyzja była słuszna, bo duplikat zniknął już następnego dnia. Nikt nie robił z tego żadnej tajemnicy, a do swoich kolekcjonerskich pasji przyznał się poseł Marek Suski, Szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów. Taka tablica powinna przecież wisieć na ścianie u premiera. I to jest jedno z głównych zadań szefa gabinetu. Czyli nominacja była trafiona. Kompetentna osoba na właściwym miejscu.

Okazuje się, że nie ma też problemu, gdyby było większe zapotrzebowanie na taką planszę. Autorzy tablicy wyszli z inicjatywą zrobienia każdej ilości, w oryginalnych rozmiarach. Nie trzeba nikogo o tym informować. Wystarczy wziąć sobie tę tablicę, która aktualnie jest eksponowana, a już następnego dnia pojawi się nowa. Dawno w sejmie nie było takiej współpracy.

To też Ci się powinno spodobać...