I jeszcze jeden i jeszcze raz…

 

Alkohol jest spożywany głównie ze względów towarzyskich i kulturowych. Ale raczej nie ma to nic wspólnego z kulturą picia. Nikt nigdy nie słyszał o jakichś specjalnych kursach kulturalnego spożywania. Ilość wypitego alkoholu nie jest też (jak na razie) dyscypliną olimpijską, chociaż oficjalnym rekordem spożycia alkoholu w Polsce jest 14,8 promila, który został odnotowany u Tadeusza S. w 1995 roku po wypadku samochodowym. Ciekawostką jest to, że dawka powyżej 4 promili jest już śmiertelna dla większości ludzi. Polska zajmuje 17. miejsce w Europie pod względem konsumpcji alkoholu, z rocznym spożyciem wynoszącym około 11 litrów na osobę.
Porównanie cen w Polsce i za granicą pokazało, że alkohol jest u nas relatywnie tani. Dowiedział się o tym minister finansów i postanowił relatywnie zmniejszyć tę dysproporcję, z korzyścią dla budżetu, proponując podwyżkę akcyzy na alkohol, docelowo o 25%. Skład procentowy alkoholu nie ulegnie przy tym zmianie. Argumenty są takie, że wpłynie to korzystnie nie tylko na budżet, ale także na zdrowie Polaków.
Nie przewidziano chyba tylko jednego, że Pan Prezydent (bez względu na swoje preferencje spożycia), zawetuje dla zasady każdą ustawę, która pojawi się w kręgach rządowych. Już to zapowiedział, co zapewne przysporzy mu zwolenników i poszerzy elektorat w szerokim spektrum społeczeństwa. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Czas na toast. Na Zdrowie lub Sto Lat. W sumie na jedno wychodzi.

To też Ci się powinno spodobać...