I co teraz?

Dziewięciodniowa internetowa transmisja na rzecz fundacji Cancer Fighters, która została poprowadzona przez influencera Łatwoganga, zakończyła się w niedzielę zaskakującym, finansowym wynikiem. Zebrano ponad 251 milionów złotych. Zbiórka trwa jednak nadal, a zebrana kwota cały czas rośnie. W poniedziałek wieczorem było to już ponad 282 miliony. Impulsem do rozpoczęcia całej akcji był napisany specjalnie utwór rapera Bedoesa i 11-letniej Mai Mecan, podopiecznej fundacji Cancer Fighters, zatytułowany „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”. Inicjatywa Łatwoganga została jedną z największych charytatywnych akcji internetowych w historii.
Zbiórka pieniędzy na szczytny cel, to przecież nic nowego. Najważniejsza jest motywacja, a tej ofiarodawcom chyba nie brakowało i nie brakuje. Do akcji przyłączyli się również artyści. Niektórzy z nich na znak solidarności z chorymi na nowotwory, ogolili swoje głowy. Doszło nawet do spektakularnego, publicznego gestu pogodzenia się pomiędzy raperami Pają i Tede, którzy nie rozmawiali ze sobą przez 17 lat. Okazuje się, że można wiele zrobić, jeżeli cel jest szczytny.
Nie tak dawno Prezes zwrócił się do narodu o finansową ściepę na swoją partię. Podobno bida aż piszczy. Czas mija, a efektów nie widać i o efektach nie słychać. Ulubiona stacja telewizyjna od wielu miesięcy zbiera na wóz transmisyjny. Czyżby cel nie był celny, czy brakuje motywacji?
A może tak, przy okazji kolejnej zbiórki, zainicjować publiczne pogodzenie się Prezesa Jarosława, z Premierem Donaldem? Kto pierwszy wyciągnie rękę? Społeczeństwo nie raz już pokazało, że ma gest. Warto więc chyba zrobić gest w stosunku do społeczeństwa.

To też Ci się powinno spodobać...