Wyborcze ciekawostki

Wszystko wskazuje na to, i to jedno jest chyba raczej pewne, że prezydentem naszego kraju zostanie facet z doktoratem. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie to doktor nauk politycznych (specjalizacja – tematyka europejska), czy doktor nauk humanistycznych (specjalizacja – historia najnowsza Polski). Trzeci na podium po I turze wyborów był doktor nauk ekonomicznych. Obecny prezydent jest doktorem nauk prawnych. Wychodzi więc na to, że doktorat jest bardzo pomocny w zdobyciu tego zaszczytnego stanowiska.

Specjalista od tematyki europejskiej obiecuje m. in. ustawę o języku śląskim. Żona z Rybnika zobowiązuje. Historyk m. in. będzie dbał o to, żeby policja w Danii, Anglii, Niemczech, Francji i generalnie w całej Unii nie biła Polaków. Mamy od tego własną policję, która niejednokrotnie pokazała, że potrafi to robić. Jak informują złośliwi posłowie rządzącej koalicji, jest podobno przygotowana lista osób do ułaskawienia, jeśli wybory wygra humanista. Dlatego najlepiej aby każdy miał swoją listę i ważne jest to, aby nazwiska się nie pokrywały. Nie trzeba jednak robić nic na siłę, bo aktualny pan prezydent może przecież przed odejściem skorzystać z prawa łaski. Bez jakiegokolwiek limitu. Każdy ma szansę się załapać.

Największą ciekawostką I tury wyborów jest to, że zdobywca czwartego miejsca, co prawda tylko magister, ale dobrze znany ze swoich poglądów, zaszalał nie tylko w Polsce. Podobno, a potwierdzają to oficjalne media, otrzymał wśród Polonii w Izraelu…6 głosów. Jak udało mu się przekonać tamtejszych wyborców, pozostanie słodką tajemnicą. Jego i ich.

To też Ci się powinno spodobać...