propozycja zmiany ustawy o ochronie danych osobowych

Męski zarost jest wspaniałym w mniemaniu jego hodowców symbolem męskości. Nie dziwota więc, że każdy prawdziwy wąsacz chce mieć zarost charakterystyczny, podkreślający osobowość i nadający indywidualny rys twarzy nim okraszonej. Za zgolenie wąsów prezydentowi Wałęsie jedna z firm produkująca golarki oferowała fortunę, wąsy Piłsudskiego stały się jego integralną częścią, która rzeźbiona jest ponoć jako pierwsza, Wajda zaś rozpoczął przygotowania do najnowszego filmu od znalezienia odpowiednich wąsiorów.

Kto wie ile prawdy jest w kawale o języku albańskim, którym ma 200 określeń na męski, podnosowy zarost. Jedna z teorii opracowanych przez nowojorskich naukowców mówi, że to nie mężczyźni noszą wąsy, a wąsy noszą mężczyzn.

I niegdysiejszy as polskiego wywiadu Gromosław C., którego imię jest tak mało popularne, że Word nie ma go w swoim słowniku, wyróżnia się charakterystycznym wąsikiem. Jaki jest sens skracania nazwiska, zamazywania oczu, czarnych pasków na twarzy, jeśli odsłonięty pozostaje wąs, który zapuszczony został właśnie jako znak rozpoznawczy. Magazyn Wtyczka proponuje zatem małą nowelizację w ustawie o ochronie danych osobowych (Dz.U. 1997 nr 133 poz. 883) – prócz niepokazywania oczu i ukrywania nazwiska postulujemy zamazywanie wąsów!

To też Ci się powinno spodobać...

1 Response

  1. Lori pisze:

    Nice blog, keep it going!